Awaryjne lądowanie okiem pasażera

Kilka dni temu pasażerowie lecący z Krakowa do Warszawy przeżyli chwile grozy. Przez awarię przednich goleni samolot musiał awaryjnie lądować, szorując dziobem po płycie lotniska. Jednym z pasażerów był prof. Marcin Geryk. Jak wspomina tamto zdarzenie? - Poinformowano nas, że jest jakiś problem, będzie lądowanie awaryjne - powiedział w "Dzień Dobry TVN" Geryk. - Powiedziano nam, że jest kłopot ze schowaniem podwozia - dodał. Jak zareagowali pasażerowie? Jak wyglądało lądowanie? - To było jedno z najłagodniejszych lądowań jakie pamiętam - podkreślił. (Dzień Dobry TVN/x-news)
Dodano: Środa, 17 stycznia (10:21)

Reklama

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.