Mucha: Jeśli Petru puszcza do kogoś oko, to nie do Schetyny, a do Biedronia

"Ryszard Petru tworzył swoją partię w sprzeciwie do Platformy Obywatelskiej, więc byłabym bardzo zaskoczona, gdyby chciał się dzisiaj zapisać do PO. To był scenariusz, który nigdy nie był przez nikogo rozważany” - mówi w Popołudniowej rozmowie w RMF FM posłanka PO Joanna Mucha. Pytana o plany utworzenia przez niego partii społeczno-liberalnej, odpowiada: „Znam te plany, słyszę o tych planach”. „Jeśli Ryszard Petru puszcza oko do kogoś, to raczej nie do nas, do Grzegorza Schetyny, a do Roberta Biedronia. Co jest bardzo zaskakujące, bo wydaje mi się, że tego typu twór byłby dość trudny do przyjęcia dla Polaków” - komentuje Joanna Mucha.

Posłanka PO była także pytana przez Marcina Zaborskiego o konkretne propozycje dla protestujących od 18 kwietnia w Sejmie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. „Musimy mówić o pewnych dużych założeniach. Przez ostatnie 30 lat Polska zapomniała o osobach niepełnosprawnych, i to jest prawda. (…) Sytuacja osób niepełnosprawnych w Polsce jest tragiczna” - mówiła Mucha. „500 złotych zasiłku, o które oni walczą, jest czymś, co jest im natychmiast potrzebne i niezbędne” - kontynuowała posłanka. W rozmowie nie padła jednak jednoznaczna odpowiedź.

W internetowej części Popołudniowej rozmowy w RMF FM Marcin Zaborski pytał swojego gościa o wielką narodową debatę o euro zapowiadaną przez Grzegorza Schetynę pod koniec 2017 roku. „Myślę, że najlepszym czasem na nią będzie czas przed wyborami do PE” – stwierdziła Joanna Mucha. „Przyjęcie euro to jest proces. Nie jest czymś takim, że można by to zadekretować dzisiaj, że to będzie za 4,5,6 lat” – uznała.

Posłanka PO odniosła się również do słów Henryka Kowalczyka, który przewidywał, że PiS ma szanse rządzić trzy pełne kadencje. „Myślę, że tak nie będzie” – oceniła. Zadeklarowała, że „jeśli trzeba by było, wytrzymałaby” jeszcze 10 lat w opozycji. Dodała jednak, że według niej „PiS w 2019 przegra wybory”.
Dodano: Wtorek, 15 maja (18:51)
Źródło: RMF

Reklama