Nitras: Parlament jest zamknięty i stał się symbolem braku debaty

"Nie interesuje nas to co mówią politycy PiS-u. Te marsze są dla nasz bardzo ważne dla polityków opozycji. To jest też marsz wielu obywateli i jest dla nich bardzo ważny, bo jest źródłem nadziei dla polityków i obywateli" – mówi o sobotnim Marszu Wolności w Popołudniowej rozmowie w RMF FM poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras.

Gość Marcina Zaborskiego porównał ten marsz do „Marszu Niepodległości: „Jest pytanie o jakąś atmosferę. Jeżeli ja porównam atmosferę marszu 11 listopada, tak zwanego "Marszu Niepodległości", a atmosferę naszych marszów, to atmosfera jest absolutnie inna. Tam nie ma agresji, nie ma nienawiści, tam jest przyjaźń, muzyka, dobra atmosfera” – mówi.

Przewidywany kandydat PO na prezydenta Szczecina uważa, że to co teraz dzieje się w parlamencie, jest symbolem braku debaty. "Parlament stał się zamkniętym parlamentem i symbolem braku debaty. Nie możemy dyskutować normalnie. Ustawy są przyjmowane bez dyskusji, bez ekspertów, bez doradców. Sposób debaty rządu z paniami i ich dziećmi to jest taki, jaki się proponuje posłom opozycji" – sądzi Nitras.

Polityk skrytykował też europarlamentarzystów PiS-u, którzy próbują doprowadzić do kompromisu z Komisją Europejską. „Jak ja patrzę, na te próby, w których uczestniczy pan Krasnodębski, mam takie poczucie, że wielu Polaków jest po stronie negocjatorów europejskich, a nie polskich. Jak patrzę na polskich negocjatorów, między innymi na pana Krasnodębskiego, to jest nam po prostu przykro, że ludzie takiego formatu i takich poglądów, takiego antyeuropejskiego spojrzenia na rzeczywistość, takiego nacjonalizmu bliżej XIX wieku, niż XXI reprezentują w tych rozmowach Polskę” – uważa parlamentarzysta.
Dodano: Piątek, 11 maja (18:48)
Źródło: RMF

Reklama