Spragniony koala szukał pomocy u ludzi

Upały w australijskim mieście Adelaide dają się we znaki nie tylko ludziom, ale także zwierzętom. Przykładem może być ten miś koala, który był tak spragniony, że szukał pomocy u ludzi... i nie dawał za wygraną. Zwierzę zeskoczyło z drzewa i śledziło australijskiego dziennikarza, który przechodził obok niego. Gdy mężczyzna dał mu wiadro z wodą, spragniony miś koala pił wodę niemalże bez przerwy przez 20 minut. Na nic nie zwracał uwagi, najważniejsze było, że w końcu może ugasić pragnienie. Teraz w Adelaide słupki rtęci pokazują niemal 40 stopni Celsjusza, nic więc dziwnego, że zwierzęta są zmuszone szukać pomocy u ludzi. (STORYFUL/x-news)
Dodano: Piątek, 9 lutego (08:22)

Reklama