Złapał 6-metrowego pytona gołymi rękami!

Amatorskie wideo okazało się dowodem potwierdzającym rekordowe myśliwskie osiągnięcie. Na filmie Jason Leon z Palmetto Bay zmaga się z mierzącym 6 metrów pytonem birmańskim. Jak dowiedział się później, był to największy pyton kiedykolwiek złapany na Florydzie. - Nie spodziewałem się, że uda mi się to nakręcić. Nigdy wcześniej nie widziałem węża na wolności - relacjonował. Jason jechał właśnie z przyjaciółmi samochodem, gdy dostrzegł gada wystającego z przydrożnej jamy. Pod wpływem impulsu odważył się na coś, co większości wydałoby się szaleństwem. - Chwyciłem go za głowę i próbowałem wywlec na ulicę, ale okazał się tak wielki, że z trudem udało mi się go poruszyć - opowiedział Jason. Twierdził też, że gad toczył z nim zaciętą walkę i w pewnym momencie zaczął oplatać się wokół jego ciała. Mężczyzna mocował się z pytonem dziesięć minut, aż na pomoc pośpieszyli jego towarzysze podróży i zabili gada nożem. (CNN Newsource/x-news)
Dodano: Niedziela, 26 maja 2013 (03:00)
Więcej na temat:pyton | dzikie zwierzę | ciekawostki

Reklama

Wasze komentarze: 21,

przeczytane przez: 309 osób Dodaj komentarz