W piątek w całej Polsce rolnicy organizują protesty przeciwko zapisom unijnego "Zielonego ładu" i importowi produktów z Ukrainy. Podobne demonstracje odbywają się w wielu miastach innych państw UE.
Władysław Teofil Bartoszewski przyznał, że "robi to na nim wrażenie". - Jest to chyba największy protest rolniczy w ciągu ostatnich 30 lat, Polski postkomunistycznej. Jest to również protest, który miał miejsce w wielu państwach Europy. Jest to wynik tego, że PiS przez osiem lat zostawił rolników samych sobie i tego, że miał komisarza, który nie zrobił absolutnie nic dla polskich rolników. Akceptował katastrofalne, antyrolnicze projekty i uważał, że wszystko będzie w porządku. Okazało się, że nie - zaznaczył.
Władysław Teofil Bartoszewski przyznał, że "robi to na nim wrażenie". - Jest to chyba największy protest rolniczy w ciągu ostatnich 30 lat, Polski postkomunistycznej. Jest to również protest, który miał miejsce w wielu państwach Europy. Jest to wynik tego, że PiS przez osiem lat zostawił rolników samych sobie i tego, że miał komisarza, który nie zrobił absolutnie nic dla polskich rolników. Akceptował katastrofalne, antyrolnicze projekty i uważał, że wszystko będzie w porządku. Okazało się, że nie - zaznaczył.
Dodano:
Piątek, 9 lutego (21:13)
Źródło:
Polsat News-
Polsat News
Więcej na temat:Władysław Teofil Bartoszewski | protesty rolników | Mateusz Morawiecki | zielony ład | Gość Wydarzeń